Książka inspirująca do rozmyślań o życiu i Ewangelii
„Odbłyski diamentu” to nie jest kolejna, typowa współczesna książka apologetyczna czy fundamentalnie teologiczna w klasycznym sensie; to raczej zbiór refleksji mających prowokować czytelnika do osobistej konfrontacji z tekstem Ewangelii i z własnym życiem, pisany z nastawieniem na dobro, na unikanie zagrożeń i ostrzeżenie tych, którzy zdołają to dostrzec i zrozumieć, póki czas na to.
Autor patrzy na duchowość jak na odbłyski diamentu oświetlonego jaskrawym światłem, rozchodzące się w różne strony i padające na różne tła, ale jednak posiadające jedno źródło. To próba zobaczenia tego diamentu z różnych stron i zrozumienia głębiej tego, co najistotniejsze. Książka jest skierowana głównie do zainteresowanych tematyką nowotestamentową, etyczną i egzystencjalną – do tych, którzy chcą wyrobić sobie własny pogląd, starając się uniknąć pułapek współczesnego stanu wiary i życia, nie dać się oszukać w odwiecznej walce dobra i zła.
Paweł Baranowski świadomie nie zamierza konkurować ani tym bardziej nie stara się zastępować kaznodziejów, nauczycieli-katechetów, naukowców, filozofów, teologów lub akademickich badaczy Biblii, ani też zasadniczo nie krytykuje praktyki. Zamiast gotowych odpowiedzi proponuje czytelnikowi spojrzenie na wiarę jako na bezpośrednią relację interpersonalną: „Ja – uczeń i sługa” wobec „Jezus – mój Pan i Nauczyciel”. To właściwa postawa ucznia, relacja osobista bez pośredników, jakby ponad wszelkimi ludzkimi zasadami, instytucjami, obyczajami i tradycją. Jest to książka dla otwartych i obiektywnych osób, które chcą zweryfikować lub wyrobić sobie pogląd samodzielnie. Jednocześnie autor zwraca się tu do osób już znających Ewangelię, przynajmniej w stopniu podstawowym, akceptujących ją jako główne źródło ich wiary, choć nie wyklucza też, że jego książka dopiero wywoła takie zainteresowanie.
Autor patrzy na duchowość jak na odbłyski diamentu oświetlonego jaskrawym światłem, rozchodzące się w różne strony i padające na różne tła, ale jednak posiadające jedno źródło. To próba zobaczenia tego diamentu z różnych stron i zrozumienia głębiej tego, co najistotniejsze. Książka jest skierowana głównie do zainteresowanych tematyką nowotestamentową, etyczną i egzystencjalną – do tych, którzy chcą wyrobić sobie własny pogląd, starając się uniknąć pułapek współczesnego stanu wiary i życia, nie dać się oszukać w odwiecznej walce dobra i zła.
Paweł Baranowski świadomie nie zamierza konkurować ani tym bardziej nie stara się zastępować kaznodziejów, nauczycieli-katechetów, naukowców, filozofów, teologów lub akademickich badaczy Biblii, ani też zasadniczo nie krytykuje praktyki. Zamiast gotowych odpowiedzi proponuje czytelnikowi spojrzenie na wiarę jako na bezpośrednią relację interpersonalną: „Ja – uczeń i sługa” wobec „Jezus – mój Pan i Nauczyciel”. To właściwa postawa ucznia, relacja osobista bez pośredników, jakby ponad wszelkimi ludzkimi zasadami, instytucjami, obyczajami i tradycją. Jest to książka dla otwartych i obiektywnych osób, które chcą zweryfikować lub wyrobić sobie pogląd samodzielnie. Jednocześnie autor zwraca się tu do osób już znających Ewangelię, przynajmniej w stopniu podstawowym, akceptujących ją jako główne źródło ich wiary, choć nie wyklucza też, że jego książka dopiero wywoła takie zainteresowanie.
[Powrót do strony głównej]
Komentarze
Prześlij komentarz